Sale!

56,00  47,60  brutto

Wokulski wszedł do stajenki i z kwadrans przypatrywał się klaczy. Niepokoiły go jej delikatne nóżki i sam drżał ma widok dreszczów przebiegających jej aksamitną skórę, myślał bowiem, że może zachorować. Potem objął ją za szyję, a gdy oparła mu na ramieniu główkę, całował ją i szeptał:
– Gdybyś ty wiedziała, co od ciebie zależy!… gdybyś wiedziała

4 w magazynie

Opis

Lalka, t. 1-2

Lalka, t. 1-2 – Bolesław Prus

Odkryj na nowo arcydzieło polskiej literatury.

Wokulski wszedł do stajenki i z kwadrans przypatrywał się klaczy. Niepokoiły go jej delikatne nóżki i sam drżał ma widok dreszczów przebiegających jej aksamitną skórę, myślał bowiem, że może zachorować. Potem objął ją za szyję, a gdy oparła mu na ramieniu główkę, całował ją i szeptał:
– Gdybyś ty wiedziała, co od ciebie zależy!… gdybyś wiedziała
Odtąd po parę razy na dzień jeździł do maneżu, karmił klacz cukrem i pieścił się z nią. Czuł, że w jego realnym umyśle zaczyna kiełkować coś jakby przesąd. Uważał to za dobrą wróżbę, gdy klacz witała go wesoło, lecz gdy była smutna, niepokój poruszał mu serce. Już bowiem jadąc do maneżu mówił sobie: “Jeżeli zastanę ją wesołą, to mnie panna Izabela pokocha.”
Niekiedy budził się w nim rozsądek; wówczas opanowywał go gniew i pogarda dla samego siebie.
“Cóż to – myślał – czy moje życie ma zależeć od kaprysu jednej kobiety?… Czy Miłość, Szaleństwo nie znajdę stu innych?…”

————

Wokulski doznał takiego wrażenia jak człowiek, który spadł z wysokości i uderzył piersiami o ziemię.
Pomieszanie jego nie uszło uwagi księcia, który uśmiechnął się przypisując to radości z jego wizyty i zaprosin. Przez głowę mu nawet nie przyszło, że dla Wokulskiego może być ważniejszym spacer do Łazienek aniżeli wszyscy książęta i spółki.
– A więc jesteśmy gotowi? – spytał książę powstając z fotelu.
Sekundy brakowało, ażeby Wokulski powiedział, że nie pojedzie i nie chce żadnych spółek. Ale w tym samym momencie przebiegła mu myśl:
“Spacer – to dla mnie, spółka – dla niej.”
Wziął kapelusz i pojechał z księciem. Zdawało mu się, że powóz nie jedzie po bruku, ale po jego własnym mózgu.
“Kobiet nie zdobywa się ofiarami, tylko siłą, bodaj pięści…” – przypomniał sobie zdanie pani Meliton. Po dwpływem tego aforyzmu chciał porwać księcia za kołnierz i wyrzucić go na ulicę. Ale trwało to tylko chwilę.

Dodatkowe informacje

EAN

9788363865436

ISBN

978-83-63865-43-6

autor

Bolesław Prus

Wydawnictwo

Bollinari Publishing House

rok wydania

2019

ilość stron

417 + 454

oprawa

miękka

format

14,5 x 20,5 cm

wysyłamy

24 h

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o “Lalka, t. 1-2”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *